Greatest hits i koncertówki. Strona: 1

Greatest hits i koncertówki Dodano: 2006-06-02 12:00

Chciałem poruszyć temat wydawania przez muzyków płyt "live" i "greatest hits".
Przykład Korna, który pomimo, że związał się już z nową wytwórnią, to miał ze starą zakontraktowaną jeszcze jedną płytę...No i wydał niby greatest hits,niby Live,ale to wszystko już było...
I tak sobie myślę,że w tym biznesie to najważniejsza jest kasa, a chyba powinni być fani,potencjalni nabywcy...
I tak kapele lawirują na granicy zaufania fanów i ruzgi wytwórni
A co Wy tym Myślicie???

Osobiście uważam,że płyty koncertowe są ok, bo wiadomo, inne aranżacje itp. Ale greatest hits, to już takie naciąganie na kasę...


Pytanie: co to jest - "665,95" Odpowiedź: szatan z Biedronki:-P


Dodano: 2006-06-02 13:01

A ja uważam wręcz przeciwnie, że płyty Greatest hits są wręcz idealne dla fanów mniej w kasę zasobnych, którzy by chcieli mieć jednak coś oryginalnego swoich idoli... na dyskografię, czasem kilkunastopłytową lub nawet więcej ich nie stać, jedna płta z tak bogatego przykładowo dorobku nie oddaje wiele... w takim wypadku dobrze ułożona przez artystę płyta Greatest Hits jest rozwiązaniem idealnym.


"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."


Dodano: 2006-06-02 13:05

hmm...no argumenty są przekonujące.
Weź jednak pod uwagę,że zazwyczaj koncertówki też można traktować jako swego rodzaju Greatest hits.
Zresztą zobacz na dyskografię Iron Maiden.
Nie długo będą mieli więcej składanek niż longplay'ów.


Pytanie: co to jest - "665,95" Odpowiedź: szatan z Biedronki:-P


Dodano: 2006-06-02 13:06

Poza tym to składanki powinny być nieco tańsze niż longplaye. Przecież wkład pracy jest trochę mniejszy niż w przypadku tych drugich.


Pytanie: co to jest - "665,95" Odpowiedź: szatan z Biedronki:-P


Dodano: 2006-06-02 13:14

Niestety akurat o cenie płyty nie decyduje wkład pracy w nią włożony, tak patrząc to kompilacje są z regóły dłuższe więc może powinny być droższe :wink: Na dyskografie Ironów jakoś spoglądać nie zamierzam w najbliższym czasie, nie lubie ich ani tego rodzaju muzyki, ale faktycznie naprodukowali kompilacji sporo:-) na szczeście nikt nie ma obowiązku ich kupować. Myślę jednak, że tak duży wybór płyt z kompilacjami i koncertówkami fnom akurat się przysłuży.
A koncertówki jako albumy Greatest its raczej się nie sprawdzą... ja np. lubie posłuchać koncertu z płyty kiedy mam już całą dyskografię jakiegoś zespołu, wiele razy słuchałem wszystkich albumów i dla odmiany i z ciekawości moge puścić koncert... nigdy nie zdecydował bym się na album koncertowy, jeśli miałby to być mój jedyny album jakiegoś zespołu.


"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."


Dodano: 2006-06-02 13:17

ale bierz też pod uwage, że koncertówka ma często trochę inne brzmienie niz wersja studyjna i nie wszystkim musi odpowiadać

a takie greatest hits jest też dobre dla osób, które chcą sie dopiero zapoznać z twórczością danej kapeli a nie wiedzą, który album jest najlepszy


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-02 13:38

Płyty The Best Hit's Of....są bardzo trafne w swej istocie i nie zawsze mają usadnienie. Bo jeśli podobają nam się jedynie konkretne utwory to poco odrazu kolekcjonowac całą dyskografie? Takie The Best Hit's to dobry pomysł dla kapel, które faktycznie w ciagu całej swojej kariery "narobiły" tych hitów, które pięknie upamietują przebieg rozwoju zespołu. Co do koncertówek to różnie bywa. Jeśli chodzie o te, które zostały Official wydane przez wytwórnie to jak najbardziej i tu mam na myśli koncertówke Kata "Somewhere In Poland" ale nie wszystkie takiego typu wydania ciekawie wychodzą.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-02 21:33

No ja mam tak śmisznie,że moje ulubione utwory jakieś kapeli nie wchodzą na setlistę koncertową i rzadko pojawiają się na kompilacjach...
Fajnie,że się ze mną nie zgadzacie i podajecie ciekawe argumenty...
Dzięki za odzew :)


Pytanie: co to jest - "665,95" Odpowiedź: szatan z Biedronki:-P


Dodano: 2006-06-02 21:49

jeżeli chodzi o koncertówki to chyba najbardziej kocham i to nierzerwanie od dziecka Sciane pink floydów koncert z berlina do dzisiaj mało muzyków gra tak czysto na koncertach


Bądź miły dla swojego wroga nic bardziej go nie wkurwi


Dodano: 2006-06-03 14:43

Kalosz- cóż ja mogę napisać...nic tylko się zgodzić...i ta solówka w Comfortably Numb.Mhmmmm :)


Pytanie: co to jest - "665,95" Odpowiedź: szatan z Biedronki:-P


Dodano: 2006-06-03 16:04

Co do czystego grania na koncertach (lub raczej na koncertówkach) to wcale nie jest tak pięknie... materiał nagrany na koncercie jest jeszcze bardzo starannie obrabiany i czyszczony, a to co dociera do odbiorcy, jest takim tworem pół koncertowym, pół studyjnym. Moją ulubioną koncertówka jest Tribute to Randy Roads, Ozzy'ego, wydany w hołdzie Randy'emu po jego śmierci... aby ukazac cały jego gitarowy kunszt, materiału nagranego na koncercie nie poddano żadnym obróbką i w efekcie powstała naprawde świetna i niepowtarzalna płyta, ze wszystkimi koncertowymi brudami i piachami... polecam wszystkim, zwłaszcza miłościkom Ozzy'ego i Sabbatów.


"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."


Dodano: 2006-06-03 16:08

No i dlatego czasem warto połuchać jakiś nieoficjalnych koncertów,które,może i mają gorszą jakość,ale wkład studia jest tu niepomiernie mniejszy...


Pytanie: co to jest - "665,95" Odpowiedź: szatan z Biedronki:-P


Dodano: 2006-06-03 19:58

Gwynbleidd, ja się na Black Sabbat'cie i płytach Ozzego wychowałem. Trybut do Rendiego to dopiero jest muzyczny kunszt i fienzja w muzyce...


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-03 22:14

Hehe Kostuszku to mamy coś ze sobą wspólnego, ja też chowałem się na sabbatach i Ozzy'm. Black Sabbath to był zresztą też mój pierwszy koncert w życiu... z Tony Martinem wprawdzie, ale na Sabbatach z ozzy'm też byłem. Super przeżycie dla mnie jak na tamte czasy :)


"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."


Dodano: 2006-06-03 23:30

Oj tak, tamta muzyka ma swój urok i klimat. Co prawda płyty solowe Ozzego bardziej mi się podobają jednak Black Sabbath też potrafi wstrząsnąć muzgiem...i to jak.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-04 09:07

Odbiegamy troszke od tematu, ale moim zdaniem Black Sabbath miałe lepszy klimat, zwłaszcza peirwsze płyty, cięższy i taki troszke mroczny, płyty Ozzy solo też są super, ale to bardzie melodyjny i "galopujący" heavy... a ja wole inne rzeczy:-)


"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."


Dodano: 2006-06-04 13:19

Z tamtych czasów to jeszcze bardzo głeboko utkwił mi i wam zapewne również Led Zeppeli, Janes Joplin i Jimy Hendrix. Też tworzyli nie powtarzalną muzyke jak na dziejsiejsze czasy.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-04 16:16

A ja może teraz powiem herezję,ale nie lubię Sabbatów.I najlepsze,że nie wiem dlaczego...
Mam klika albumów,zarówno z Ozzy'm i z Dio i nie przekonuje mnie ta muza.
Jeden z moich znajomych wygłosił niedawno opnię,że mało jest osób lubiących jednocześnie Sabbat i Iron Maiden. :roll:


Pytanie: co to jest - "665,95" Odpowiedź: szatan z Biedronki:-P


Dodano: 2006-06-04 18:20

Eye może coś jest w tym stwierdzeniu bo ja lubie bardzo Sabbath, swojego czasu ich wręcz uwielbiałem, a Ironów nie trawie, ani żadnej muzy w tym stylu:/


"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."


Dodano: 2006-06-04 18:25

Wiesz Eye chyba coś w tym jest tzn. w tym co twierdzi twój znajomy...bo ja słuchałem Ironów od smarkacza...a Black Sabbat to zupełnie nie trawię.



Dodano: 2006-06-04 18:35

Gwynbleidd, KostucH, niech mnie cholera, ja się na Tribucie niestety nie wychowałem, ale od kiedy po raz pierwszy usłyszałem ten album, to cały czas mam go w sercu i wracam do niego niejednokrotnie. Dla mnie Randy był, jest i zawszwe będzie najlepszym wioślarzem na świecie :twisted:
Ale nie odbiegając od tematu, to koncertowa płyta Ozza, Speak To The Devil, jest totalną porażką (zapewne wiecie dlaczego, ale tu nie o tym, hehehe zapraszam do encyklopedii na tej stronie)

Natomiast godne uwagi jest wydawnictwo Sabbathów, Live at Last, albo jeszcze lepiej, poszerzone Past Lives, to dopiero zajebista koncertówka.

A jeśli chodzi o kompilacje, to zostając przy Osbournie, niestety jego ostatnie albumy to dwa składaki przecież, The Essential i nieco lepszy Prince Of Darkness, bo na tym to dwie płyty, to chociaż coś nowego, no, przynajmniej jedna :twisted: :twisted: :twisted:.
A tak prawdę mówiąc to mój romans z ww artystą rozpocząłem od Ozzman Cometh, więc do składaków nic mie mam 8)

Heh, i wyobraź sobie Eye, że rónież jestem fanem Ironów, nidawno zresztą słuchałem Real Dead One, też sympatyczny koncercik.
A obecnie wsłuchuję się w jakiś tribut dla nich, ale to akurat nie całkiem mi leży, bo niektórych vocali nie mogę zdzierżyć. Ale np. Opetha "Remember Tomorrow" i Iced Eartha "Transylvania" mi się bardzo podobają, a o Six Feet Under i ich wykonaniu "Wratrchild" się nie będę wypowiadał.


Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!


Dodano: 2006-06-04 21:26

No niestety ale ja do Ironów nigdy się nie przekonam. Poprostu nudze sie przy ich muzie. Podoba mi się koncertówka Dream Theater z Budokanu. Gorąco polecam video z tego kocertu. Ozzy również zagrał fantastyczny koncert w Budokanie.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-06 21:34

"Live at Budokan"- tak powinien wyglądać prawdziwy koncert.Zarówno od strony realizacji i od strony występu zespołu.

Zet-czy ten trybut jest oficjalnym wydawnictwem???
Bo przyznam szczerze,że od jakiegoś czasu nie interesowałem się,z wyjątkiem płyt studyjnych, nowymi płytami Żelaznej Dziewicy.
"Remember Tomorrow" w wykonaniu Opeth'a?Ciekaw jestem wokalu Akerfelda w tym utworze...


Pytanie: co to jest - "665,95" Odpowiedź: szatan z Biedronki:-P


Dodano: 2006-06-06 21:59

Skoro tak lubisz wokalc Akerfieldta, zdobądź sobie zatem płyte takiej kapeli jak Ayreon pt: The Human Equation". A Trybut do Rendiego jest oficialbym wydawnictwem wiec spokojnie go znadziesz w na półce w sklepie.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-06 22:35

Chyba coś pomyliłeś.Tak nazywa się trybut Iron Maiden?
Bo mnie o ten właśnie chodzi.


Pytanie: co to jest - "665,95" Odpowiedź: szatan z Biedronki:-P


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło